Andrzej Wajda
czyli wspólnota
Jest lato 2010 roku. Namiot Przystanku Woodstock wypełniony po brzegi młodymi ludźmi. Ubłocony, półnagi tłum irokezów, dredów i bandan wita owacją na stojąco siwego mężczyznę w szarej marynarce i charakterystycznych okularach.
- Jestem z wami bardzo szczęśliwy – mówi Andrzej Wajda. – Całe życie wciskali mi, że Polacy nie potrafią działać wspólnie. Że można zrobić coś dla wspólnoty, ale ona o ciebie nie zadba nigdy. Bo jesteśmy indywidualistami, bo każdy ciągnie w swoją stronę. A ja patrzę na was! Potraficie się tu spotkać, być razem, nawzajem zaakceptować. I to jest piękne. Bez tego nie ma ani demokracji, ani wolności.
Wielu z nas poznało Andrzeja Wajdę już jako Mistrza, słusznie przecież celebrowanego przez widzów i media. Ale on do końca mniej myślał o sobie. Nieustannie zaś - o otaczających go ludziach. O społeczeństwie, do którego należał. O wspólnocie, na którą był niemal chory. W pochodzących z różnych lat i poświęconych różnym filmom wywiadach z Wajdą, stale powraca podobna wymiana zdań. Dziennikarz: „Dlaczego sięgnął pan po ten temat?”. Reżyser: „Wydawało mi się, że akurat taki film jest nam teraz potrzebny”. Czasem też Wajda potrafił uznać, że akurat społeczeństwo bardziej potrzebuje jego niż jego dzieł. Był szefem zespołu X, prezesem Stowarzyszenia Filmowców Polskich, senatorem I kadencji Senatu RP. Współtwórcą „Gazety Wyborczej”, Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha. Naszej Szkoły.
Społeczność szkoły
Szkoła powstała z przyjaźni, z wzajemnego szacunku, z przekonania, że tylko w rozmowie można powiedzieć coś ważnego o otaczającym nas świecie. Wokół baraku na Chełmskiej narodziła się społeczność, w której pełnoprawne miejsce zajmowali Mistrzowie, młodzi artyści z własnym charakterem pisma uczestniczący w programach fabularnych, dokumentalnych czy producenckich, Online Kamera, „dzieciaki” z Przedszkola Filmowego. Dzisiaj wielu z tych dawnych słuchaczy kształtuje obraz naszej kinematografii. A za jej pomocą: rzeczywistości. Z roku na rok to grono się poszerza. Nasze grono. Współczesność nie cierpi na nadmiar bliskości, uczciwej debaty, głębokiego myślenia o świecie, abyśmy tak łatwo gubili siebie nawzajem z pola widzenia. Nie bądźmy w tej próbie zrozumienia niełatwych czasów sami.
Klub Szkoły Wajdy
Klub jest inicjatywą Szkoły. Ale to nasz klub – społeczności osób, dla których budynek 24 przy Chełmskiej przez minione ćwierć wieku choć trochę stał się domem. Albo przynajmniej istotnym miejscem na ich intelektualnej lub emocjonalnej mapie. Klub ma nas do siebie zbliżać. To propozycje zamkniętych warsztatów, wydarzeń branżowych, spotkań z artystami różnych dziedzin oraz ekspertami. Ale chcemy też budować przestrzeń, gdzie będzie można porozmawiać o swoim projekcie filmowym, „przetestować” dwie wersje montażowe sceny, poradzić się innych co do wyboru muzyki. Podrzucić sobie nawzajem książkę do przeczytania...
Zapraszamy więc do Klubu!
W Klubie, jak w Szkole, jest miejsce na głos wielu generacji. Niektórzy pamiętają dyskusje, które niegdyś były elementem codzienności Zespołów Filmowych, a dzisiaj próbują je odtwarzać historycy kultury. Inni na festiwalowym szlaku nieustannie partycypują w networkingu i tęsknią za spotkaniem. Tradycję już mamy. Współczesność możemy tworzyć.
Przyłącz się do nas!
