Loading...
Loading...

„Wariacja na wiolonczelę solo” nagrodzona na 21. Przeglądzie Filmów o Sztuce

W ostatni weekend zakończył się 21. Przegląd Filmów o Sztuce. Była to pierwsza edycja reaktywowanego po dwudziestu latach legendarnego zakopiańskiego festiwalu. Wśród nagrodzonych znalazła się produkcja Wajda Studio pod tytułem „Wariacja na wiolonczelę solo” autorstwa Aleksandry Rek – absolwentki realizowanego w Szkole Wajdy kursu dokumentalnego Dok Pro.

Na tegorocznym festiwalu przyznano w sumie sześć nagród, w tym jedno wyróżnienie oraz dwie nagrody specjalne. Obraz Aleksandry Rek zdobył II miejsce. Grand Prix otrzymał „Dziennik Obserwatora” w reżyserii Jarosława Migonia, natomiast nagrodę III przyznano projektowi FANGOR – ZOSTANĄ OBRAZY w reżyserii Andrzeja Sapiji. Nagrodę specjalną przyznaną przez Stowarzyszenie Filmowców Polskich, otrzymał reżyser Krzysztof Wierzbiański za film „Kosarewicz – ktoś kto widzi lepiej”. Wyróżnienie przyznane przez Zakopiańskiego Centrum Kultury i Miejską Galerię Sztuki im. Wł. hr. Zamoyskiego przyznano reżyserce Annie Zakrzewskiej za produkcję „Miroław Bałka: Nerw. Konstrukcja”. Nagrodę Specjalną ufundowaną przez Connaisseur Salon Dzieł Sztuki i wręczono reżyserowi filmu „Neon” – Ericowi Bednarskiemu.

Film „Wariacja na wiolonczelę solo” w lipcu minionego roku był pokazywany między innymi publiczności festiwalu w Parnawie w ramach sekcji Music in Docs. Reżyserka dokumentu została nagrodzona Srebrnym Gronem 2016 na Lubuskim Lacie Filmowym. W Budapeszcie obraz zdobył Nagrodę dla najlepszego filmu studenckiego podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmów Dokumentalnych o Prawach Człowieka, w roku 2016.

fot. kadr z filmu „Wariacja na wiolonczelę solo”

Bohaterem wyprodukowanego przez Studio Wajda filmu jest Dominik Połoński,  wiolonczelista, laureat wielu nagród w kraju i za granicą. Jest on także jedynym na świecie wiolonczelistą, który gra tylko jedną ręką. W wyniku choroby nowotworowej doznał w 2004 r. paraliżu lewej strony ciała, i choć odzyskał w dużej mierze sprawność, lewa ręka pozostała bezwładna. Myśl o powrocie do muzyki i wiolonczeli pomagała mu w walce z chorobą. Jego gra oszałamia, elektryzuje tak, jakby zbierała w sobie wszystkie emocje z krytycznego momentu życia.